Klasyka w wyglądzie żyrandoli

Klasyka w wyglądzie żyrandoli

 

Rustykalne albo porcelanowe, imponujące zabytki w naszym salonie. Dla ludzi uwielbiających takie klimaty to swego rodzaju rarytas. Mowa tutaj o żyrandolach. Niekoniecznie trzeba wydawać na nie setki tysięcy. Co innego, kiedy zależy nam na oryginalności takiego żyrandolu. Natomiast jeżeli nie, to wystarczy sprawdzić w sklepach dostępność lamp, które tylko z wyglądu będą przypominać nam stare czasy sprzed czterystu laty. Niesamowita sprawa. Moja skromna osoba jest takim przykładem lubienia tego typu ozdób.

Klasyka nadal w modzie czyli piękne żyrandole

żyrandole klasyczneNie myląc oczywiście z wielbicielką zabytków, ponieważ stare szafy i komody nie przypadły mi jednak do gustu. Żyrandole to inna sprawa. Z utęsknieniem wracam do swojego rodzinnego domu, z którego kiedyś wyjęłam pasję do tego typu lamp. A dokładniej moja mama odkąd pamiętam była fanką oświetlenia w mieszkaniu. W moim rodzinnym domu więc w każdym pomieszczeniu jest klasyczny, stary żyrandol. Uwielbiam tam wracać, nic się nie zmienia od lat. W duży pokoju wisi pod sufitem srebrny żyrandol salonowy, a w pokoju moich rodziców jest rustykalny, stary – bardzo ładny i bardzo mi się zawsze podobał. W moim mieszkaniu, które kilka lat temu miałam okazję umeblować, są podobne żyrandole klasyczne. Przyznam się szczerze, ze nie wydałam wcale wielkich pieniędzy na nie. Kwestia odwiedzenia kilkunastu sklepów (w moim przypadku, ponieważ jestem bardzo wybredna), i dopasowaniu odpowiednich modeli do odpowiedniego pokoju w mieszkaniu. A pokoi mam zaledwie trzy, to miałam mniejsze wyzwanie trochę. Ale i tak frajda z tego była ostatecznie ogromna. Zawsze jak przyjeżdżam do rodziców, to porównuję te żyrandole, nie wiem czemu tak jest, ale robię to automatycznie wchodząc do pomieszczenia. Ale chyba tylko osoba, która podziela moją pasję do tego, podzieli również moje zdanie odnośnie klasycznych i zabytkowych żyrandoli. Wiem doskonale o tym, ze jest to bardzo oryginalne upodobanie. Może nie tak bardzo jak hodowla ekstremalnie paskudnych pająków w domu, ale jednak.

W momencie, w którym w moim mieszkaniu wybuchłby pożar, to jedyne co mogłabym uratować z domu, to właśnie moje kochane i podziwiane żyrandole. Wiem, że może się wydawać to trochę dziwne, ale czego się nie robi dla pasji. Zawsze marzyłam o tym, aby w salonie moim zawisł taki mosiężny, stary żyrandol. Ale nie mogę jak na razie znaleźć podobnego w sklepach. Nie mam zbyt wiele czasu ostatnio na szukanie w sumie, co spowalnia cały proces, ale wierzę, że kiedyś się uda i sobie taki kupię. Będzie cudownie.